Punkt pierwszy to drukowane zdjęcia. Ich ilość zależna jest od wyboru kolekcji,ale zawsze dostajecie od nas zdjęcia ślubne. Po pierwsze dlatego, że namacalne zdjęcie, wydaje mi się zawsze lepsze niż to, w komputerze. Po drugie, zdjęcia prezentują się świetnie (w końcu sama je robiłam i lubię się chwalić!). Po trzecie, chcę, żebyście widzieli, jak to zdjęcie powinno wyglądać na waszym komputerze (na telewizorze, czy gdziekolwiek je będziecie oglądać).
Ps. Wszystko co widzicie, zostało wykonane w najlepszefoto.pl – to, że wszystko jest jakościowo idealne, pisałam już nie raz. Ale w najlepszefoto.pl dbają i sprawdzają wszystko. Kilka razy już mi się zdarzyło otrzymać od nich telefon/maila z pytaniem, czy mogłabym coś sprawdzić/dosłać w lepszej rozdzielczości/ potwierdzić. W sezonie ślubnym, kiedy próbuję gonić czas, taki “stróż”, który zwróci uwagę na moje pomyłki/zagapienia jest nie do zastąpienia!
Punkt drugi, to personalizowane pendrivy (albo płyty). Mnie się te malutkie cudeńka podobają najbardziej. Wytłoczone wasze imiona, dołożona kolorowa wstążeczka, a w środku – wszystkie fotografie! Taki mały skarb!
Ok. Drobna forma promocji musi być 😉 więc z tyłu znajdziecie adres strony internetowej.
Pendrive trafia do swojego opakowania, zawsze personalizowanego, jak wszystko, co wam oddaję. Zależnie od oferty, otrzymujecie także album z ekoskóry, z personalizowanym okienkiem. (Album z czarnymi kartami i białymi przekładkami, zdjęcia są wklejane)
Wszystko na koniec pakuję do pudełka, obwiązuję milionem wstążek i … i oddaję! Jeszcze wcześniej, zwyczajowo zdążę wszystko sfotografować, chwilę się pocieszyć i… i wszystko jest już wasze!
Cudnej środy wszystkim!