sierpniowe: tu i teraz

drogi sierpniu …. kiedy odszedłeś?

Podsumowanie miesiąca w połowie kolejnego? To znaczy, że albo trochę zaspałam, albo dalej trwa szczyt sezonu ślubnego 🙂 No właśnie. I jedno i drugie. Ciekawa jestem jak u Was minął sierpień, i co z niego zapamiętacie. Czy może tak jak u mnie, sami nie wiecie, kiedy przeminął? A na co czekacie w najbliższym czasie? Dajcie znać! Ja na koniec września, chociaż już jesteśmy prawie w jego połowie. Jak to możliwe?

lipcowe: tu i teraz

kolejny miesiąc ? kiedy to było!

Z lipca zapamiętam migawki: niezwykłe sesje, uśmiechy, tańce, i nowo poznanych ludzi. Zapamiętam też zmęczenie, zawrotne tempo, i malutkie latające stworzonko, które narobiło niezłego zamieszania.

A Wam lipiec minął jak?

czerwcowe: tu i teraz

czerwiec jest słodko-gorzki

Te podsumowania miesiąca, pozwalają mi zobaczyć, jak szybko minął kolejny miesiąc. Wiem, że Wam też ten czas tak bardzo szybko pędzi. Na lipiec, chciałabym zwolnić … Tylko patrząc w kalendarz, wydaje mi się to całkowicie niemożliwe. A u was jak? Wakacje?

majowe: tu i teraz

czyli subiektywne podsumowanie miesiąca

W maju pierwsze skrzypce zagrały niebieskie kalosze Ani, moje uczulenie NIE WIADOMO NA CO i ciepła pogoda, pozwalająca na założenie wreszcie sandałów/japonek/i-wszystkiego-co-jest-lekkie!

crazy friday #4

5 faktów o mnie

Crazy Friday, czyli tym razem co ma wspólnego mur chiński z mrówkami, i dlaczego nie patrzę w chmury.

Bullet journal?

czy można znaleźć planner idealny?

Nie wiem jak to u Was było, ale jakiś czas temu złapałam się na tym, że w zasadzie prawie w ogóle nie piszę. W sensie na papierze. Jedyne, co jakiś czas temu zapisywałam, to listy zakupów, i podpisy na różnych dokumentach. I szalenie mi tego zaczęło brakować. Ah! Bo pewno nie wiecie, ale od kiedy pamiętam, prowadziłam pamiętnik. W takiej wersji oldskulowej. W zeszycie. A nawet mój pierwszy był zamykany na kłódkę. Opowiem Wam o tym przy okazji. Teraz, skrótowo, opowiem Wam, że brakowało mi właśnie takiej chwili z przelaniem myśli na czystą białą kartkę. Brakowało mi czasu z długopisem/piórek/ołówkiem.

wakacje zawsze są za krótkie

czyli kilka kadrów z naszej ucieczki off line

Wakacje zawsze są za krótkie. Zapamiętałam to zdanie, które powiedział mi kiedyś dziadek. Po pierwszych wakacjach, po których nie chciało mi się wracać do szkoły ( o tak, należałam do tej grupy, która szkołę lubiła. Jakiś tam czas nawet bardzo.)

kwietniowe : tu i teraz

czyli subiektywne podsumowanie kwietnia

W największym skrócie, o tym, co działo się w kwietniu.

crazy friday #3

czyli dalsze porcje osobistych wpisów

Dzisiaj o zapętlaniu, zasypianiu i ziemniakach. Piątek pod znakiem literki Z. A u Was jak?

crazy friday #2

czyli na rozpoczęcie weekendu

O moich ulubionych potrawach z przedszkola, i najgorszej życiowej decyzji.

crazy friday : szalony piątek

czyli lekko, na rozpoczęcie weekendu

Czym będą szalone piątki? To 5 faktów / spraw / historii o mnie i o nas. Trochę z przymrużeniem oka. Raczej lekko i przyjemnie, idealnie na rozpoczęcie nadchodzącego weekendu! I wiosny!

marcowe t u i t e r a z

czyli subiektywne podsumowanie miesiąca

Muszę się wam do czegoś przyznać. Uwielbiam czytać takie wpisy u innych. Taki podgląd ostatnich dni, kilka całkiem prostych i zwykłych, czasem bardzo codziennych spraw/rzeczy/czynności, a interesuje mnie bardziej niż cokolwiek innego.
Cykl „Tu i Teraz” został zaproponowany przez Kasię, właścicielkę bloga WORQSHOP, i tak bardzo mi się spodobał, że postanowiłam go tutaj przenieść. Ten cykl to takie swoiste podsumowanie ostatniego miesiąca. Ciekawe czy polubicie go tak jak ja!

serce i rozum

serce i rozum, czyli startujemy w nowszej odsłonie!

Na początku było serce. I pomysł na zyg-zak. Trochę wstyd się przyznać, że pierwsza wersja zyg-zaka powstała w Paincie (znanym jako najbardziej profesjonalny program graficzny w przedziale wiekowym od 1-3 lat). Ale na początku wystarczyło serce (i pudrowy róż). Ale od jakiegoś czasu, brakowało mi oddechu i możliwości ruchu na własnej stronie. A kiedy kolory za bardzo męczą, ustawienia i możliwości za bardzo ograniczają i irytują, pozostaje tylko zmiana.

2017!

Niech będzie dla was łaskawy

Z wszystkich życzeń noworocznych, te płyną z dna serca.
Niech będzie dla Was łaskawy. Niech będzie dla Was dobry. I wyjątkowy!

Hello December | OSOBISTE

Co roku, o tej porze, zastanawiam się, kiedy to zleciało? Kiedy przestałam skreślać lub zamazywać ostatnią cyferkę w roku, i zapamiętałam, że to już jest 2016? Kiedy ciepłe czerwcowe wieczory zostały przegonione przez listopadowe...

O skale

Dotarłam ostatnio do skały. Wyrosłą przede mną nagle i niespodziewanie. Zbudowana z kilku ciężkich słów. Skała, wydawała mi się tak gigantyczna, taka nie do przejścia, że na chwilę pod nią usiadłam. I tak zostałam....

Wegańska zupa z dyni! | OSOBISTE

Moja zupa. Moja ulubiona zupa. Jeszcze kilka lat temu to zdanie nie istniało. I nie miało prawa bytu. I nie miało szans zostać wypowiedziane. Nie zupa. Nie pomidorowa, nie rosół, nie jarzynowa, kalafiorowa, grzybowa…....

Bilans | OSOBISTE

  Bilans minionego weekendu jest dosyć karkołomny: * 6 sesji dziecięcych z cudnymi małymi modelami! * 1 sesja stylizowana ze wspaniałą ( i mega zdolną) parą młodą przygotowana przez kilka szałowych dziewczyn, * 1 całkowicie unieruchomiony...

Utrudnienia | OSOBISTE

test test test

Czasem chcę więcej, lepiej, szybciej.
Ale czasem się po prostu nie da.

Gdzie dzieje się magia | OSOBISTE

Miejsce, w którym dzieje się magia… No dobrze. Trochę przesadziłam z tą magią. Ale jeśli ktoś z Was się zastanawia, gdzie wasza sympatyczna pani fotograf spędza najwięcej czasu …. to właśnie tutaj. I tutaj próbuje czynić magię.

MARZENA | SESJA W STYLU BOHO| FOTOGRAFIA|

Mam do niej olbrzymią słabość! I kiedy tylko pojawia się możliwość, żeby ją fotografować … nie ma przeszkód, których nie da się pokonać!

Bo fotografowanie jej, w każdych okolicznościach jest dla mnie największą przyjemnością. Zawsze! Zobaczcie kilka kadrów z moją ukochaną Marzeną w roli głównej!

KOLOROWE PYSZNOŚCI | OSOBISTE

Mogę wam to powiedzieć. Makaroniki. To jest właśnie moja prawdziwa miłość! Przepyszna i przecudowna. Czy ktoś z was jeszcze nie próbował?

Nie tylko Londyn … | OSOBISTE

Baaaaaaardzo długo, Anglia kojarzyła mi się głównie z Londynem. I morzem. I wiatrem. No i jeszcze z FC Liverpool. W zasadzie głównie z „You’ll never walk alone…”. No tak. Ten Liverpool …

Na wakacjach- Londyn | OSOBISTE

Jeszcze kilkanaście dni temu, byliśmy w innej strefie czasowej (dokładnie). Na Londyn, wystarczył nam tym razem jeden dzień. I jak zwykle, Londyn miałam w nogach. Dosyć dosłownie 🙂 Ale zawsze szkoda nam czasu na metro. Szczególnie, że tym razem, oprócz czasu, w Londynie, goniła nas także pogoda. I deszcz. Zapraszam na wczesno-wiosenne kadry z Londynu.

Dwa spojrzenia czyli ja i on | ŚLUBNA ŚRODA | FOTOGRAFIA

On potrafi wypić 3 czarne mocne kawy w ciągu dnia, Ona w ciągu całego miesiąca czasem ani jednej. I absolutnie czarnej! Ona mogłaby spać cały dzień, On wstaje o poranku, żeby nie zmarnować dnia. Sen to nie jest żadne marnowanie dnia! Ona nie liczy ile ma par butów, On wie doskonale ile ma par butów, i w dodatku gdzie się znajdują. Ona rozkłada wszystko na czynniki pierwsze (np.co będziemy jutro jeść???), On patrzy zdecydowanie szerzej, nie zwracając uwagi na drobnostki (coś sobie zjemy). Ona namiętnie ogląda seriale, najlepiej cały sezon w wolny weekend (tak się uczy języka!), On zwykle nudzi się na pierwszym odcinku…

Typowy obiad | OSOBISTE

Zdarzają mi się dni, kiedy próbuję przemknąć na skróty. Nogi na kanapie, książka na kolanach, i mruczące koty obok. W posprzątanej kuchni nic się nie brudzi. Jednak w żołądku czuć głód. Wyrzuty sumienia zrzucają więc moje nogi na ziemię i podążam pichcić pyszności. Ale na skróty. Czyli szybko, smacznie, bez miliona zabrudzonych naczyń.

Zaczytanie: luty | OSOBISTE | FOTOGRAFIA

Pod względem literatury, luty nie był niestety obfity. Aura, wprowadzająca nastrój ponurej jesieni, zdecydowała, że mój mózg skupił się na ruchomych obrazach a nie czytaniu. (Cóż, sama nie wiem, jak to się dzieje, ale z serialami jestem na bieżąco!)

Zaczytanie: styczeń | OSOBISTE | FOTOGRAFIA

Zeszły rok, z wielu powodów był dla mnie morderczo mało czytelniczy. Czytałam bardzo mało, i bardzo lekko.

W tym roku (teoretycznie nie mam żadnych postanowień noworocznych, ale) z czytaniem idzie mi ostatnio całkiem dobrze. (Wiem, wiem, każdy mol książkowy stwierdzi, że kilka książek na miesiąc to jednak dramat a nie powód do dumy, ale jak na posuchę 2015 jest dobrze)

OSOBISTE | W poszukiwaniu swojego "comfort food"

Obawiam się, że publikując ten wpis, tylko upewnię moją mamę w przekonaniu, że jak wegetariańskie, to tylko warzywa (i tak, ona wie, że są zdrowe, ale nie samymi warzywami żyje człowiek). Może nie samymi, ale nam to pasuje, i jak każdy widzi, jeszcze nie padliśmy!

OSOBISTE | Ruszamy z przytupem!

Czysta, nowa karta. Do zapisania 365 dni. Wchodzimy w nie ze starymi przyzwyczajeniami, marzeniami i (oby!) nowymi siłami! Wytrwajcie w swoich postanowieniach, wierzcie w siebie i znajdujcie w sobie dużo odwagi, żeby spełniać marzenia. I pamiętajcie: jesteśmy tutaj tylko na chwilę.

FOTOGRAFIA | Pani i Pan fotograf w pracy czyli podsumowanie roku 2015

Nie mogłam się doczekać, żeby opublikować ten wpis! I nie tylko dlatego, że lubię, kiedy ludzie śmieją się ze mnie. (To akurat muszę jakoś przełknąć!) W zasadzie, nie wiem, dlaczego, bo te zdjęcia się trochę hmm, żenujące i mało profesjonalne. Ale zbieram je przez cały sezon ślubny, skrupulatnie do oddzielnego folderu. Kolekcjonuję jak wspomnienia. Bo oprócz stresu i szaleństwa wypisanego na mojej twarzy (zaraz zobaczycie zdjęcia), jestem przeszczęśliwa, że mogę fotografować zakochanych ludzi w tak niezwykłym dniu!

FOTOGRAFIA | SESJA NARZECZEŃSKA | Sesja Agnieszki i Rafała

Mam nadzieję, że kiedy na blogu pojawi się ten wpis, największe wzruszenia będą już za nami.

Na zdjęciach jeszcze narzeczeni, od paru godzin już małżeństwo!

Osobisty brat i jego Agnieszka!

Ps. Jesteśmy absolutnie szczęśliwi, że w tej waszej wspólnej drodze możemy Wam towarzyszyć. Także fotograficznie!

OSOBISTE | PYSZNOŚCI | ZUPA POMIDOROWA

Kiedyś płakałam nad zupami. Najczęściej jeszcze zanim je skosztowałam. Widok pływających kawałków (w zależności od nastroju) makaronu/warzyw/mięsa napawał mnie przerażeniem i powodował potok łez.
(Słowo wyjaśnienia- Moja mama gotuje pysznie! Po prostu zupy, to zdecydowanie nie było coś co smakowało małej Judytce!)

OSOBISTE | PROJEKT DIY | Love letters

Nie samą miłością żyje człowiek.

Takie zdanie powiedziała mi kiedyś osobista babcia, kiedy odmówiłam przyjęcia czwartego kołaczyka (zastąpienie cyfry formą słowną jest celowe i pozwala na późniejsze zwizualizowanie w mózgu 4 olbrzymich słodkich ciastek). No więc nie samą miłością żyje człowiek. Jeszcze jeść trzeba, i tworzyć trzeba. I kochać. W odwrotnej kolejności!

OSOBISTE | Ciepło? Cieplej? Gorąco!

Uf, jak gorąco.

Mam nadzieję, że radzicie sobie lepiej niż my, na 9, nasłonecznionym piętrze.

W celu schłodzenia proponuję domowe, wegetariańskie, wegańskie (!) banalnie proste i szybkie lody.

OSOBISTE | Wegetariańskie przysmaki pani fotograf czyli pieczona ciecierzyca

W naszym domu nie ma najmniejszej możliwości na sfotografowanie czegokolwiek bez ciągłego odpędzania jakiegoś puchatego stwora… Jak nie BIAŁY, to CZARNY, pcha swój nochal jak najbliżej (żarcia i) obiektywu. Odpędzamy, uważamy i …ciągle wyciągamy kocią sierść z jedzenia. Cóż, mamy koty. (każdy kto ma/miał kota, zrozumie!)

OSOBISTE | SWISS 2015

Nie będę się użalać, że jesteśmy już po wakacjach … No może trochę… Bo planowanie kolejnego wyjazdu nieco łagodzi ból rozstania.
Trafiliśmy w miejsca, które pokochały nasze serca i rozumy (zdecydowanie mniej portfele).

OSOBISTE| Prezenty. Dla nas!

A! Zobaczcie, co wczoraj dostaliśmy od Magdy i Bartka w podziękowaniu (DLA NAS!) za obecność na weselu! Uśmiech od wczorajszego rana (nawet przez deszcz!) do tej pory trzyma się na buzi!
Mam najfajniejsze PARY MŁODE! Bez dwóch zdań!

OSOBISTE|Nowy sezon czas start !

Baterie się ładują, karty wyczyszczone, obiektywy po przeglądzie.
Największy problem to wybór odpowiedniej sukienki, ale myślę, że i z tym sobie poradzę.

OSOBISTE| Uciekliśmy

Na najbliższe dwa tygodnie zmieniliśmy adres zamieszkania na taki spokojniejszy i z (O NIEBO!!!) lepszym widokiem z okna!

OSOBISTE|Noc bez snu czyli poranek z widokiem na Tatry

Jak zawsze w takich chwilach mogę powiedzieć, że było warto! Chociaż braku snu, zimna (chociaż i tak pogoda była bardzo łaskawa!), i nocnego spaceru z czołówkami nie zaliczyłabym do sposobów na wymarzone rozpoczęcia weekendu. Chociaż z drugiej strony, rzeczywiście było to wyśmienite rozpoczęcie weekendu!

OSOBISTE|Plusy+/-Minusy

PLUSY:

Po dwóch tygodniach walk, upiornego syczenia i poprzestawiania naszego życia …. jesteśmy na etapie: Koty mogą być razem ALE.

OSOBISTE| Plus+/-Minusy

Banały codzienności. Wprowadzają trochę irytacji, albo dużo uroku. Krótkie opowieści na dzień dobry.

FOTOGRAFIA| I po targach

Za pytania, uśmiechy i dobre słowo o zdjęciach – serdecznie dziękuję uczestnikom wszystkim uczestnikom targów.

OSOBISTE | My space

I like boring things

Andy Warhol

Przed komputerem spędzam ostatnio coraz więcej czasu. Musi być wygodnie i … i chociaż trochę ładnie. Wygodnie jest przez pierwsze 20 minut. Potem już mniej.
A ładnie się robi.

OSOBISTE | WAKACJE | SZWAJCARIA, czyli miejsce gdzie nie było piasku

To nie miały być takie wakacje. W zasadzie nic nie miało być, jak było. W mojej wizji miałam leżeć w ciepłym miejscu i nie ruszać nogami. Miałam sączyć drinki z palemką, moczyć stopy i ewentualnie strzepywać z siebie ziarenka piasku. Jedynym ogniwem łączący plany i realność był Dominik! 🙂

OSOBISTE | Chyba pokochałam dynię.

Od zeszłego roku na nią polowałam. Przeglądałam piękne zdjęcia i studiowałam przepisy. Notowałam, przepisywałam i skreślałam. Kiedy wreszcie przyszedł na nią czas…. zgubiłam natchnienie.

OSOBISTE: DAY OFFFFFFFFFF

Nie bardzo potrafię zrozumieć, dlaczego wcześniej nie pokazywałam wam takich zdjęć. Moich-naszych. Takich złapanych w przelocie, bez żadnej konieczności, i bardzo swobodnych.

OSOBISTE: Terabajty zdjęć

Praca wrze. Najbardziej zabiegane momenty w moim życiu zastępują jeszcze bardziej zabiegane chwile! Pętla kręci się jak szalona i tylko marzę o zwolnieniu tempa i 8 godzinach snu.
Ale przy takich parach, jakie mam, przy takich ludziach, jakich poznaję, chyba jednak nie chce tego wytchnienia. Chcę, żeby to tak trwało.

OSOBISTE: SEZON W PEŁNI

Kiedy inni przybierają coraz to nowsze pozycje na krześle podczas edycji zdjęć, niektórzy korzystają bezczelnie z wakacji, nie robiąc prawie NIC. Oczywiście minimum jest wykonane. Brzuszek pełny, sierść zostawiona na każdym możliwym fotelu, krześle i poduszce a żwirek rozsypany po całej łazience.
Ale jak można się gniewać na takie mordki?

SNEAK PEAK

Dzisiaj towarzyszymy Joli i Markowi
Mamy nadzieję, że uroczy parasol z sesji narzeczeńskiej nie będzie potrzebny =)

OSOBISTE/FOTOGRAFIA: SOOC czyli dlaczego czekacie na zdjęcia

Sezon ślubny w pełni, rękawy zakasane i przy okazji obróbki zdjęć, przypomniało mi się pewne zdarzenie.

Zaczepił mnie kiedyś pan fotograf. Byłam wtedy w miejscu, w którym wziął mnie za potencjalną „swoją” klientkę.
Był uprzejmy, miły i oferował …. cuda!

OSOBISTE: propozycja zamiany

Zaproponowałam im zamianę. Przez jedne dzień, to ja będę leżała na fotelu, jadła i spała…. I tylko tyle.
Nie zgodziły się. Co gorsza – popatrzyły na mnie jak na kogoś, kto postradał wszystkie zmysły.
Czyli co, nie mogę być moim kotem nawet przez jeden dzień ?

OSOBISTE: TATA

Żeby było jasne: NAJLEPSZA CÓRKA NA ŚWIECIE ma NAJLEPSZEGO TATĘ NA ŚWIECIE … I MAMĘ (oczywiście też!!!!)

OSOBISTE: paryski targ staroci

Oprócz wieży, katedry i kilku bardzo typowych miejsc, na naszej liście „TRZEBA ZOBACZYĆ” honorowe miejsce zajmował paryski targ staroci SAINT-OUEN
Bywamy na takich targach, gdzie tylko mamy możliwość. Z jednych wracamy z pustymi rękami (o zgrozo!!!) z kolejnych obwieszeni torebkami (pani fotograf) i aparatami (pan fotograf).

OSOBISTE : SAJGON

Wiem, że zawsze może być gorzej…
Dlatego nie marudzę!
Tulę koty i z ich pomrukami zapewniam wszystkich, że wkrótce będzie lepiej

OSOBISTE: Dla wszystkich mam

Wszystkim mamom
i wszystkim przyszłym mamom
a najbardziej mojej mamie
z wszystkich życzeń świata,
jednego najmocniej :
JAK NAJMNIEJ ZMARTWIEŃ

OSOBISTE : nasze paryskie mieszkanko

Przeszukując serwis airbnb.com założyliśmy kilka kryteriów.
Po pierwsze ma być PARYSKO i uroczo. Potem stosunkowo blisko i nie drogo. No i w kamienicy.
Wszystkie powyższe punkty spełniło mieszkanie Lucie. I w dodatku jej zdjęcie profilowe w różowym kasku motocyklowym tylko nas w tym upewniło!

OSOBISTE: kojelne z ulubionych (czyli Paryż razy 3)

Każdy z nas ma miejsca, które uwielbia. Niektóre zapierają dech w piersiach, inne są mniej spektakularne – jak np mój ulubiony fotel =) O fotelu opowiadać wam nie będę. Przynajmniej dopóki nie znajdę czasu, żeby go przerobić.

Zacznijmy spektakularnie!
Katedra Notre Dame

OSOBISTE: Je voudrais … czyli chciałabym (Paryż numer 2)

Chciałabym – ładne słowo, co? wydaje się takie magiczne! Brzmi jak początek wypowiadanego marzenia, które ma realną szansę się spełnić …

Więc CHCIAŁABYM zapamiętać na zawsze miodowo-szary kolor Paryża i mury Luwru, ciszę bocznych uliczek i wiatr rozwiewający włosy (nawet te krótkie)… Eh!

OSOBISTE : Paryż

Za dużo zdjęć, za mało czasu.
Za kilka dni zabiorę was w moją podróż po Paryżu.
Mam nadzieję, że pokochacie to miasto, tak jak ja.

OSOBISTE: (prawie) cisza w eterze

Hej, hej, hej.
Zmieniliśmy adres. Co prawda tylko na kilkanaście dni, ale od dzisiaj nasz kod pocztowy zaczyna się od dwóch uroczych cyfr 75. Nie będziemy odbierać telefonów, nie będziemy odpisywać na maile. Będziemy za to bardzo dużo chodzić, wypatrywać oczy, i korzystać z tego wszystkiego, czego nie mamy na co dzień.

OSOBISTE: na poniedziałek najlepsze są koty

Czasami tyle się dzieje, że nie zawsze zdążę przygotować dla was to, co planowałam.
Dlatego, najlepszym rozwiązaniem są przeurocze puchate stworki …
Idealna osłoda całego roboczego (bardzo bardzo bardzo) tygodnia

Ponieważ jestem kobietą …

Kiedyś chciałam być chłopakiem.
Mama do tej pory opowiada mrożące krew w żyłach opowieści o mojej nienawiści do spódniczek i rajstop w wieku przedszkolno-szkolnym (i wcześniejszym i trochę późniejszym).

Dopadło i mnie

No i stało się. Dopadło i mnie, i to bez ostrzeżenia!
Wczoraj rano zaatakowało katarem, bólem głowy i gardła.
W nocy „prawie” zabiło temperaturą, dreszczami i zimnem (skarpetki, spodnie, koszulka, sweter, kołdra, koc, i odkręcone kaloryfery… a mną trzaskało z zimna).

Uf, czyli kiedy koszmary się nie spełniają

Bałam się. Bałam się bardzo. Nie dość, że były to moje pierwsze targi, to jeszcze jestem „nowa” na rynku. W czarnych wizjach widziałam siebie samą, stojącą tam 6 godzin przy pustym stoisku, który wszyscy omijają szerokim łukiem…
Uf! Uf! Uf!

TEN WEEKEND

Możecie sobie wyobrazić, że jest już bardzo późno. Jesteście zmęczeni, w zasadzie już bardzo bardzo padnięci. Jedyne o czym marzycie, to to łóżko w pokoju obok. I ta pościel. Tak idealnie chłodna. Ten spokój. Cisza.

Leica znalazła swój dom!

Wszystko działo się tak szybko, że niż mój mózg zdążył przeanalizować plusy i minusy (nie było żadnych), to już trzymałam ją w rękach i wywoziłam na 9 piętro.
A poszłam tylko po bułki. I od tego czasu po bułki nie chodzę

SNEAK PEAK: sesja noworodkowa : PATRYK

Maleńkiego Patryka zobaczycie dopiero za kilkanaście dni w całym poście. Na uszko wam powiem, że nie chcę psuć niespodzianki jego najbliższym! Dlatego dzisiaj tylko to jedno zdjęcie.

We dwoje

We dwoje… bywa czasami ciężko. Bo dwa całkiem różne charaktery, z których jeden uważa, że jest mądrzejszy od tego drugiego, muszą się ze sobą dogadać …
Tak jest w życiu.

Szybkie podziękowania!

Jeszcze raz, tym, którzy byli bardzo dziękuję. Za zaufanie, za radość i spędzony czas.

Na te nadchodzące Święta przyjmijcie od nas życzenia spokoju, ciepła i radości.
Przesyłamy też odrobinę szaleństwa i dużo energii!

JUDYTA MARCOL FOTOGRAFIA

Stało się!
Wszystkie formalności załatwione (przynajmniej mam nadzieję), instytucje odwiedzone, irytacja i zwątpienie zaliczone. Mogę zrobić krok do przodu.
Decyzja nie była taka całkiem prosta, bo co jeśli ….

Pin It on Pinterest