CRAZY FRIDAY #9

CRAZY FRIDAY #9

#9 CRAZY FRIDAY #9 czyli o poczuciu bezwstydu, mastre chefowym załamaniu i odgłosach kawiarni. Nie lubię chemii. Takiej szkolnej. I chociaż na pamięć znałam tablicę M, to mole na zawsze pozostaną już w sferze pojęć...
justyna+dawid

justyna+dawid

Justyna+Dawid Naczekaliśmy się na tę troszkę śniegu od początku zimy bardzo. Trochę już traciłam nadzieję, bo śniegu ostatnio jak na lekarstwo. Ale, z pomocą taty Justyny udało nam się trafić w miejsce, w którym śnieg jeszcze był....
nie bój się

nie bój się

O tym, że wreszcie skupię się na moim blogu obiecuję sobie już długo. Ale zwykle odnajdywałam milion wytłumaczeń, żeby tego jednak nie robić. A bo to zdjęcia do edycji, a bo to obiad do ugotowania, a bo...
CRAZY FRIDAY #8

CRAZY FRIDAY #8

#8 CRAZY FRIDAY #8 czyli o najcudowniejszych smakach na świecie, bezruchu i słomianym zapale Cztery, najcudowniejsze rzeczy na świecie, które jadłam (wszystko daaaawno temu): ziemniaczane plasterki, które robił dziadek Boleś, drożdżowe kołaczyki...

Pin It on Pinterest