Pewien mały fragment tej historii, ma swój początek wieki temu! Wtedy to, w pewnym krakowskim internacie, w noc przed egzaminami, spotkały się dwie dziewczyny. Przegadały prawie całą noc. O marzeniach, o życiu, o odczuwaniu, o przyszłości, o przeszłości, o chłopakach i braciach, i najlepszych lodach w Krakowie. *This story begins a long time ago. When two girls met in a Krakow boarding school the night before the exams. They talked almost all night. About dreams, about life, about feeling, about future and the past, about boys, about brothers, and the best ice cream in Krakow. I tutaj historia mogła się zakończyć. Bo nie dość, że mieszkały w dwóch krańcach polski …. to jeszcze obie na studia się nie dostały. I to co wtedy wydawało się końcem świata i wylewało łzy ….. tak w zasadzie było początkiem historii. Nie wiem, czy uwierzycie, ale widziałyśmy się tylko raz. A później pozostały nam listy (i od kilku lat), facebookowe wiadomości. W dniu ślubu Ewy widziałam ją drugi raz w życiu. I …. i dokładnie tak jak wtedy ( w tym małym pokoiku), czułam, że jestem blisko swojej przyjaciółki. I chociaż nie mam pojęcia, jaki smak lodów wybierze, albo czy pije kawę rano, wiem, że dalej czujemy podobnie. Że wzruszają nas podobne historie, mamy podobne poczucie humoru (chociaż ona chyba ma lepsze!). I że prawie bez niepotrzebnych słów, jesteśmy się w stanie zrozumieć. Jestem zaskoczona, ale ten niezwykły dzień, mogę trochę porównać do spotkania mojego i Ewy, bo tak jak u nas, było miejsce tylko na radość i śmiech. Dokładnie tak samo było wśród gości na tym weselu. To było jak spotkanie przyjaciół – nawet, jeśli poznali się dzień wcześniej, na kolacji! Ewo+Lewis! Wiecie, jak cudownie mi tam było z Wami i waszymi rodzinami i przyjaciółmi. Bawiłam się doskonale! Dziękuję jeszcze raz! Rodzinnie, przyjacielsko, z ogromną ilością szczerego śmiechu. Zresztą, mam to na zdjęciach. And here could be the end of this story. Because not only they’ve lived in two corners of Poland. But they also didn’t get to the university. And what seemed like the end of the world at the time. ….. was just the begining. I don’t know if you’ll believe, but we only saw each other once. And then we had letters(and for several years), facebook 🙂 On Eve’s wedding day, I saw her for the second time in my life. And … and just like then (the night long ago), I felt that I was close to my friend! Ewa+ Lewis ! had the best time ever with you and your families and friends. It was FUN! Thank you again! And although I have no idea what ice cream she likes, or whether she drinks coffee in the morning, I know that we still feel the same way. We still have a similar sense of humor (although she probably has better!). And that without unnecessary words, we understand each other. And the whole wedding day was exactly like that. Like meeting friends – even if they met the day before, at dinner! Friendly, with a laugh. This is in the pictures.At least I hope so. *so that everything is clear. Polish is my first language, and yet I even make mistakes in it. Therefore, when it comes to English … Just be nice! And don’t get mi wrong 🙂 *żeby wszystko było jasne. To polski jest moim pierwszym językiem, a mimo to, nawet w nim robię błędy. Dlatego, jeśli chodzi o język angielski … Po prostu bądźcie mili!   Detale. Wszystkie drobnostki, które mają znaczenie. Zrobię wszystko, żeby je sobie złapać na zdjęciach. Szczególnie, jeśli wśród tych drobiazgów jest np. pierścionek odziedziczony po babci! I love the details. I’ll do everything to catch them in the pictures. Especially if there is a grandmother’s ring among them.      Ten ślub stanowił połączenie polskich i angielskich zwyczajów, dlatego, Pan Młody, zobaczył Pannę Młodą dopiero przed samą ceremonią. According to the English tradition, the groom saw the bride for the first time, just before the ceremony. Oh! Ah! Beautiful! Lewis, when you saw Ewa, walking… It was so real!     love in your eyes Dwa słowa o tym miejscu : było absolutnie pięknie, i pięknie dopracowane. No i fotografowało się w nim super! A i cała uśmiechnięta obsługa – ogromny plus! Może i było to na drugim końcu Polski, ale jeśli mieszkacie w Chełmie, lub jego okolicach – to miejsce jest doskonałe na ślub! Ranczo Budrysa.    First dance: Don’t get me wrong. Tradycyjny polski taniec …. Rozbawił mnie Pan Dj. kilka razy na tym weselu swoimi pomysłami. Ale najważniejsze, że wszystko wywoływało uśmiech na twarzy gości. Traditional Polish dance …. Dj was such a funny boy. Kiedy czekasz, aż młody zaśnie – a nóżka jednak wybija rytm! Kilka portretów. Reszta w prywatnej galerii u pary młodej. Jeden z moich ulubionych chwil na weselu. Czas na portrety! Ewa powiedziała, że oni nie są typowi, i bla bla bla… Tylko zobaczcie, jak wyszło! My favorite moment. Ewa said something like: we are not typical, bla bla bla! Just look at the photos! I love every.single.one.of.them!    Joyful. Friendly. Nice. And full of lovely and charming people!   Drodzy panowie, byłam z Wami, kiedy ta gra się rozpoczęła. Myślę też, że pamiętam z niej więcej niż wy 🙂 Dear friends. I was with you when this game started. I do not remember the end, but I think I remember more than you 🙂 Niektóre sytuacje ciężko wytłumaczyć. Some situations are difficult to explain. Even in one language. Za to, że mogłam uczestniczyć i odczuwać wasze emocje, śmiać się z wami, i z wami wzruszać! Za to, że byłam tam z Wami, jaki przyjaciel! Dziękuję! For all the emotions that I could share with you: Ewa+Lewis <3   

Pin It on Pinterest

Share This