kwiecień

 

MIESIĄC POD HASŁEM: …ciekawe czy zdążymy

Z czym? Na początku marca, pomyślałam sobie, że pracy to my tutaj w domu mamy strasznie dużo, ale przynajmniej święta będą już na gotowym. O! Oh! Jakże ja się myliłam. o ileż dni się rozminęłam z prawdą ….Na szczęście głośno powiedziałam to tylko 2 osobom. Tak jak bym wyczuła, że lepiej o tym nie mówić, bo coś może się nie udać. I absolutnie nie dramatyzuję! Mamy sypialnię, pokój z komputerem i łazienkę – która przechodzi fazę testów (bez większych problemów). Pozostała kuchnia – centrum dowodzenia, wymarzone miejsce, którego na razie, poza wyczyszczeniem starego pieca, jeszcze nie ruszyliśmy.

BEZDROŻA

CZUJĘ SIĘ  … dobrze – o to się na szczęście nie zmienia!

  1. Latawiec – pamiętacie, jakie to przyjemne? // 2. i 3. Zakwitły! // 4. Różowe trampki kończą swój żywot w rzeczywistości poremontowej.

CHCIAŁABYM … kuchnię…. Dalej bez marudzenia. Ale na liście spraw do załatwienia ciągle zajmuje absolutnie pierwszą pozycję. I prawdopodobnie jeszcze jakiś czas się to nie zmieni!

 

Najpiękniejsze wschody słońca!

JESTEM WDZIĘCZNA ZA wszystkie maluchy w rodzinie!

PRACUJĘ NAD regularnością, co niestety na początku maja będzie raczej bardzo utrudnione.

 

 

1. Przygotowania do sesji // 2. Chciałabym napisać, że misja z lampą jest zakończona,ale jak tylko zostały zawieszone, jakoś straciłam do nich uczucia. Mam nadzieję, że mi się to zmieni, bo Dominik nie przeżyje kolejnego zdania o lampie. // 3. Profesjonalne zdjęcie wykonane telefonem przez szybę … ponieważ poranki są jeszcze zimne. // 4. Wygląda prawie jak stary chodnik, nie?

SŁUCHAM …jak tylko pogoda zmienia się w tę barową, w moich głośnikach królują rytmy:

 

CIESZĘ SIĘ bo maj jest wyjątkowo wypakowany fajnymi wydarzeniami!

CZYTAM absolutnie wstyd się przyznać, ale …. podróże samochodowe nie sprzyjają czytaniu, a do ebooków się nie mogę przekonać.

 

1. Fotografia rodzinna! // 2. To kiedyś będzie piękny blat. // 3.  Miała być do biegania, ale zapomniałam. O bieganiu, nie czapce // 4. Jeszcze jedno zdjęcie wschodu.

UWIELBIAM – widoki.  

UCZĘ SIĘ … że czekolady nie trzeba zjeść od razu …

OGLĄDAM … no wiecie, że jest ostatni sezon pewnego serialu … i na razie jesteśmy po bitwie …. i smoki żyją 🙂

CZEKAM NA …. Paryż!

ODKRYŁAM … że wreszcie cieszy mnie sama droga.

1.Ciociu zrobię ci herbaty – nie pomyślałam nawet przez sekundę, że to będzie na niby! // 2. Urodziny mam w grudniu, ale gdyby ktoś chciał mi zrobić prezent bez powodu, to już wiecie co …. Żartowałam, ale z wszystkich rzeczy świata – to właśnie między innymi czekolada nie pozwala mi nazywać siebie weganką. // 3. A za tym zakrętem na poboczu jest taka specjalna nawierzchnia jak na torach wyścigowych. I już nią jechałam. // 4.Kwitną

  1. Prace rozpoczęte w kuchni, w tygodniu przed świętami – to zdecydowanie nie był dobry pomysł, ale przynajmniej już coś jest pomalowane! // 2. Wreszcie wiszą! // 3. Wizualizacja wersja na szybko. // 4. Ciepłe były przepyszne.

Podobno brudne dziecko to dziecko szczęśliwe. Wiem, że to nie to samo, ale ten kot jest zdecydowanie zadowolony kiedy jest taki brudny. No i on też uwielbia nasz nowy blat!

  1. Domowe historie. // 2. Te buty kupiłam we wrześniu i nie miałam czasu w nich chodzić. Mam nadzieję, że w tym roku się uda! // 3. Różowo. // 4. Sezon rozpoczęty!

 

 

1. Wielkanoc // 2. Sypialnia // 3. Kolejne kwitnące drzewka u rodziców. // 4. Bobas w drodze!


 

 

 

 

 

 

 

 

Pin It on Pinterest

Share This