One little word

czyli słówko, które ma moc

W zeszłym roku, było nim słówko LIGHT czyli światło

O tym skąd ten pomysł, i dlaczego, i na co mi to wszystko, możecie przeczytać tutaj  . 

LIHGT for 2018

Czy to słowo rzeczywiście miało moc? Trochę tak. Siedziało mi gdzieś z tyłu głowy i faktycznie, towarzyszyło mi i w pracy i w takich codziennych sytuacjach. Jak taki mały rozkoszny towarzysz, który po prostu siedzi, i co jakiś czas o sobie przypomina. Kilka razy, rzeczywiście był bardzo przydatny, i pomógł dokonać wyboru.

Nie będę Wam pisać, że zmieniło mi życie, ale było blisko i to było fajne.

W tym roku wybrało mnie inne słowo. Przyszło trochę niespodziewanie, i wpakowało mi się w głowę. Usadowiło tam bardzo wygodnie i … i powiedziało, że zostaje. Więc, pozwolę się mu tam rozgościć.

s t r e n g t h

siła
moc
wytrzymałość

to słowa, które mam nadzieję będą mi towarzyszyły w całym 2019 roku. Takie, które pomoże zatrzymać motywację na dłużej, które pomoże wygramolić się z łóżka, o wczesnej porze, i pomoże przestać marudzić. To siła by walczyć z bzdurami i drobiazgami. I trochę wcale nie po to, by walczyć z czymś, ale bardziej o siebie. O bycie lepszym, zdrowszym, bardziej ułożonym i systematycznym. Dla mnie to słowo ma całą, gigantyczną walizkę znaczeń!

Wy wybieracie jakieś słowo? Taki motyw przewodni na 2019? Dajcie znać. A może mieliście wybrane na ten rok? Jeśli 2018 upłynął Wam pod jakimś hasłem – ależ jestem ciekawa, co to było za słowo. I czy jakoś je odczuliście?

 

A w prezencie, który dostałam na urodziny, od Dominika, (a prezent pochodzi z  a n i m a l  k i n g d o m) to słowo zostało zapisane już na zawsze*

*jak się dobrze przypatrzycie, to na łańcuszku jest drobny chochlik. Poszalał chwilę przy literkach. Ale tak jakoś jest urokliwy, i przypomina mi, że w życiu ważne są chwile, emocje – w szczególności te dobre, że sprawkę tego chochlika bardzo polubiłam.

Pin It on Pinterest

Share This