Dziękuję, że byłeś dobry.

MIESIĄC POD HASŁEM: Byłeś dla mnie dobry.

W jednym zdaniu właśnie tak mogłabym ten miesiąc podsumować. Był dobry. Nie spokojny, ale dobry. Mam nadzieję, że listopad też taki będzie!

Drobny OFF TOPIC: Do mnie pewne rzeczy docierają zdecydowanie później. Uwielbiam prywatne zdjęcia. Te nie edytowane, zrobione bardziej na pamiątkę niż żeby komukolwiek je pokazać. Telefonem, bo to jego mam przy sobie zawsze. Więc od teraz pokazuję Wam te wszystkie „domowe ujęcia” zwykłej codzienności. Polubicie je?

1. Moje nowe uzależnienie, czyli kolorowe, ręcznie robione żołędzie. 2. Pogoda, która szaleje – albo latam w trampkach, albo mi ciągle zimno i zakładam ciężkie buciory! 3. MAKRAMA! 4.Portret w drodze…<mrugam>

 

CZUJĘ SIĘ  troszkę przytłoczona … Dociera do mnie, że kończy się rok, a jego końcówkę planowałam bardzo spokojną… a teraz tak się nie zapowiada. Więc może spróbuję grudnia nie planować?

Ale się Wam to zdjęcie na moim Instagramie spodobało 🙂

SŁUCHAM … Dawid… Dawid…. Dawid …  spotify leci na okrągło!

 

1. Gorąca czekolada z piankami. 2.Październik to zdecydowanie czas na pyszne jabłka. Mnie smakują słodkie i twarde. 3.Czas na czapki? 4.Najfajniejsze miejsce na świecie to te, w którym dobrze pije się Wam herbatę!

CHCIAŁABYM ...zakończyć te projekty, które ciągle są otwarte.

1.Żółty kurczak pozdrawia. 2. Są takie sklepy w których jest mi zdecydowanie ciężej się opanować. 3.Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam naleśniki z serem. Te otrzymały takie mocne 7/10. Mama robi lepsze! 4. Jak w każdym miesiącu są lepsze i gorsze dni.

JESTEM WDZIĘCZNA ZA zebrane doświadczenia. Nawet jeśli są zupełnie inne od oczekiwań. No cóż. To też cenne doświadczenie.

PRACUJĘ NAD sensem wypowiedzi. Nawet nie wiecie jakie to trudne, dopóki nie spróbujecie.

Zachód słońca w drodze do domu. Gdybym miała przy sobie aparat, to zdjęcie mogłoby być piękne 🙂

 

 

 

CIESZĘ SIĘ … WAKACJE! Już odliczam dni!

 

1.Ktoś ma zawsze ochotę na tulenie się. 2. Ilość wypitych herbat mogę liczyć w HEKTOLITRACH! 3. Uwielbiam takie niebo z chmurami. 4.Jak jesień, to i kapuśniak. Wegetariański.

CZYTAM : Październik, to kilka cięższych tytułów. Wśród nich: „Tatuażysta z Auschwitz” – H. Morris i „Malowany ptak” – J. Kosińskiego

 

UWIELBIAM – o matko. Zrobiłam je. A potem zjadłam. Miałam drobną konkurencję w postaci 3 letniej dziewczynki, ale jednak wygrałam, bo wcześniej miałam kilka schowanych w słoiku. Absolutnie obłędne czekoladowe ciasteczka! PYSZNOŚĆ! Nie podam Wam przepisu, tylko z troski o Was. Bo jak byście je zrobili, to byście je zjedli. Wszystkie! Sami! Na raz! Zupełnie jak ja!

UCZĘ SIĘ … lepszej komunikacji – bo ona dużo ułatwia. Owijanie w bawełnę może być urocze i wypełnia czas, ale jak się wali prosto w sedno – jest po prostu łatwiej.

1.Kocia maska, absolutnie nie jest mi potrzebna, żeby zasnąć, ale nie mogłam się jej oprzeć. 2. Wegańskie leczo z serii tych „co się nawinie”. 3. Żołędzie, tuaj jeszcze w wersji soft. 4. Tylko miętowy ołówek nie pasuje do bieli. Kocia noga zawsze spoko!

 

OGLĄDAM … jak moje koty szaleją próbując skraść moje kolorowe żołędzie. Fajne to.

CZEKAM NA …. śnieg. Serio. Przepraszam.

ODKRYŁAM, że kolor też jest fajny.


Powyższe zdjęcia Martynki i Dominiki z maleństwem w brzuszku, powstały na warsztatach prowadzonych przez Pastelove Kadry.

NAJBARDZIEJ SIĘ CIESZĘ na każde nadchodzące jutro. To pozostaje. I mam nadzieję, że pozostanie jeszcze na długo.

1. W październiku z krótkim rękawkiem było mi po drodze! 2. Najlepsza miejscówka zawsze zajęta. 3.Żółty kurczak dobrze czuje się w żółtym. 4. Bukiet na urodziny zawsze spoko.

 

 

 

 

 

Pin It on Pinterest

Share This