W ramach ślubnej środy, chcę Wam dzisiaj opowiedzieć o drobnych grzeszkach poranka ślubnego.

I pamiętajcie – piszę to wszytko, nie żeby podać Wam przepis na idealny poranek ślubny – bo taki, dla każdej z nas będzie zupełnie inny. Ale uczestnicząc w pewnych sytuacjach na różnych ślubach, miałam możliwość obserwowania chwil, które zupełnie niepotrzebnie wprowadzają niepokój, nerwowość, pośpiech albo zupełnie niepotrzebne negatywne emocje. I nie podam Wam gotowych punktów, co trzeba zrobić aby tak nie było. Ale na pewne sprawy chcę Wam zwrócić uwagę. Żeby Wasz dzień ślubu był przepełniony tylko pięknymi chwilami.

 

Pamiętajcie, ja to wszystko piszę nie z perspektywy człowieka, który wie wszystko! ale z perspektywy dziewczyny, która Wam życzy tylko najlepszych emocji w dniu ślubu. Zupełnie nieważne, kto w tym czasie będzie Wam robił zdjęcia!

Zaczynamy?

Moich TOP 5 drobnostek, które powodują, że w dzień ślubu wkrada się nerwowość i niepokój. I moje recepty, jak ich uniknąć.

  1. ŚNIADANIE !

I nie będę kimś, kto będzie Ci mówił, jak ważne jest śniadanie w życiu człowieka. Ale ja mieszkam na śląsku i większość ślubów fotografuję właśnie tutaj. I tutaj, ceremonie najczęściej rozpoczynają się w samo południe. W sensie w samo południe, Panna Młoda i Pan Młody pod rękę /  za rękę wchodzą rozpoczynają wyjątkową ceremonii zaślubin. Ale doskonale wiesz, że dzień ślubu rozpoczyna się dużo wcześniej. Często dziewczyny o 7 rano trafiają na fotel fryzjerki/makijażystki. Dzień nabiera rozpędu, wszystko dzieje się w zawrotnym tempie a Ty zapominasz o śniadaniu. Później … później wiadomo, emocje emocje emocje. I dopiero przed samym obiadem, czujesz WIELKI GŁÓD. I o ile na tym się to kończy – super, czeka Cię pyszny obiad i już! Ale jeśli taka przerwa w jedzeniu, skutkuje u Ciebie gorszym samopoczuciem, albo wściekłością (głodna judyta=wściekła judyta), to proszę, pamiętaj o śniadaniu i czasem jakiejś drobnej przekąsce.

Gdybym miała pokazać typowe śniadanie panny młodej, to w 90% wygląda ono tak. Ja nie wiem, jak Ty, ale ja planując swój ślub, trochę  inaczej wyobrażam sobie moje śniadanie! Chociaż z drugiej strony, chleb z masłem zawsze jest dobrym pomysłem (no chyba, że jesteś weganką)

2. DODATKI

Tutaj wszystko zależy od Waszego fotografa ślubnego. Ale, że piszę ze swojej perspektywy, więc ten punkt musiał się pojawić.

Ja uwielbiam fotografować dodatki. Takie zebrane, staranie wyselekcjonowane, wymarzone. Bukiet, biżuteria, drobna spinka odziedziczona po babci, no i suknia. Wiem, w dniu ślubu, to nie dodatki są najważniejsze, a Wy! ale one, pięknie pomagają opowiedzieć Waszą historię! Dlatego, dzień przed ślubem, zbierz je (w miarę możliwości) w jedno miejsce. Ja najbardziej na świecie nie lubię zabierać Pannie Młodej czasu o poranku pytaniami: a gdzie jest to, tamto, i czy to wszystko, czy jeszcze coś, a może… Więc żeby poranek był spokojny, i żebyś nie musiała biegać w poszukiwaniu rzeczy i uniknąć popłochu „O! a ja jeszcze chciałam tę spinkę od babci, ale gdzieś ją schowałam i nie pamiętam gdzie”, przygotuj wszystko wcześniej. Voilà ! Proszę bardzo! Kolejne banalne rozwiązanie problemu.

 

2a.BUKIET

I znowu piszę ze swojej perspektywy, bo ja w fotografowanie dodatków uwielbiam wkomponowywać bukiet ślubny. Zresztą, dodatek  kwiatów zawsze jest ekstra pomysłem, bo pięknie ożywia fotografię! (Przynajmniej według mojej opinii). Dlatego, jeśli to możliwe, lubię, kiedy bukiet jest już u Panny Młodej, a nie pojawia się dopiero wraz z przyjazdem Pana Młodego. Nie jest to żadna konieczność, tylko moja osobista sugestia – coś, co dobrze się później sprawdza na zdjęciach.

Pamiętajcie – w miarę możliwości.

Tutaj bukiet przyjechał dopiero wraz z Panem Młodym, ale Pani Młoda przygotowała kilka kwiatów, których mogłam użyć przy zdjęciach. Mnie się taki efekt podoba bardzo. Jeśli wam też – pamiętajcie o kwiatach!

3. SPRAWDŹ I ODCZEP METKI

Oh! Dziewczyny! Ile czasu i stresu odgonicie od siebie, jeśli to zrobicie wcześniej…. I tak, sam fakt odcięcia metki/cenówki/zawieszki z ubrania nie przysparza stresu, o tyle robienie tego kiedy w drzwiach stoi Pan Młody już ten stres zupełnie niepotrzebnie potęguje. A można tego uniknąć przeglądając sukienkę, ubrania, biżuterię i buty kilka dni wcześniej! Ps. W przypadku butów najczęściej na podeszwie znajdują się cenówki. Zerknijcie, odczepcie i po sprawie.

To samo dotyczy Pana Młodego. Na podeszwie butów lepiej wygląda napis „Kocham Ją” niż cena.

4. ZAŁÓŻ SUKIENKĘ!

Ten punkt dotyczy dziewczyn, które ostatnią przymiarkę sukienki miały miesiąc wcześniej i od tego czasu, sukienka wisi w szafie (na szafie). Szczególnie, jeśli macie tam milion guziczków (w ostatnim czasie najczęściej spotykam fajne guziczki, które można zapiąć przy pomocy szlufki z gumki, i te zapina się idealnie, ale jednak jeszcze trafiają się szlufki materiałowe i one zabierają chwilkę więcej. A jeśli Wasza sukienka ma typ wiązania gorsetowego, albo jakieś szalone ramiączka doczepiane/odczepiane – sprawdźcie to sobie wcześniej. To samo dotyczy bielizny zakładanej w dniu ślubu (i pończoch- sprawdźcie dokładnie jak je zapinać, jeśli nie macie tych samonośnych). Wszystko to oszczędzi Wam pośpiechu i nerwów. Ot taki banał.

Bonusowa porada: siądźcie, klęknijcie, podnieście ręce w sukience. Sprawdźcie czy w jakimś punkcie nie musicie nieco bardziej delikatnie się obchodzić z Waszą sukienką (np. przy podnoszeniu rąk, by wpaść w objęcia ukochanego). Kiedy przy szalonych tańcach coś się podrze, raczej nie zapłaczesz, ale kiedy to się stanie w pierwszych minutach po założeniu sukienki na siebie …. Oh! Taka drobnostka!

A o sukni ślubnej, możecie zobaczyć cały wpis tutaj.

5. NAJWAŻNIEJSZE – zaplanuj czas!

Panno Młoda: zaplanuj czas na drobne poślizgi czasowe

Ten punkt jest najważniejszy, bo to ty masz w głowie plan swojego dnia. I to ty wiesz, gdzie i o której powinnaś być. Dlatego zaplanuj jeszcze trochę czasu w zanadrzu. Lepiej jest spokojnie usiąść przed ceremonią i napić się wody, lub zrobić kilka rodzinnych zdjęć, niż wszystko robić w pędzie.

 

Jeśli dotarłaś do samego końca, mam nadzieję, że przydadzą Ci się te drobnostki i Twój dzień ślubu będzie spokojny i przepiękny. Zresztą, nawet jeśli on będzie szalony – też będzie piękny. Wszystkiego najlepszego wszystkim wrześniowym parom młodym!

Śmiało, przeglądnijcie moje starsze wpisy, jakim typem fotografa jestem, poznajcie mój styl fotografowania  i zobaczcie, jak edytuję zdjęcia.

Pin It on Pinterest

Share This