SIERPNIOWE TU I TERAZ

MIESIĄC POD HASŁEM: UPAŁY

Dokładnie tak zapamiętam te wakacje. Upały. Do zwariowania. Szczególnie, kiedy od godziny 14:00 do samiutkiego wieczora w okna świeci Wam słońce (i tylko takie okna macie). Wiem, jeszcze kilka dni i będę zupełnie inaczej wspominała te upały. Zapomnę, o wszystkim co było mniej fajne (brak powietrza i klejenie się). Będę wspominała szybkość ubierania butów, ogromną ilość wypijanej wody i zimne prysznice. Oh! I jeszcze wiatr we włosach – stworzony przez wiatrak!

CZUJĘ SIĘ  wreszcie pełna energii i siły. Myślałam, że po sezonie wakacyjnym będę bardziej rozleniwiona, ale na szczęście nie! Czuję moc! Uhu! Tak chyba na mnie działa chłodniejsza prognoza pogody!

 

 

SŁUCHAM … męskich głosów. Te wakacje zdecydowanie należą do pewnego czaderskiego trio: Kortez, Zalewski i Podsiadło. Tak wygląda najczęściej mój poranek. Później słucham wszystkiego. A najchętniej zamieniłabym wszystko na słuchanie śpiewu ptaków.

CHCIAŁABYM … żeby energia pozostałą ze mną na długo, bo wrzesień zapowiada się zdecydowanie bardzo pracowicie! Mam nadzieję, że uda mi się wreszcie odkurzyć bloga!

JESTEM WDZIĘCZNA ZA wszystko co mam. I chociaż ciągle chce mi się wszystkiego więcej, bardzo staram się, żeby tutaj nie chodziło o rzeczy.

PRACUJĘ NAD  systematycznością. Nie jest tak najgorzej w niektórych tematach (np. z jogą jest mi wreszcie bardzo po drodze), ale w niektórych sprawach, jestem absolutnie beznadziejna.

CIESZĘ SIĘ z jesieni. Wiem, dziwnie to brzmi, ale ja akurat jestem ogromnym fanem rozgrzewających posiłków, ciepłych skarpet i swetrów! Jesień, to zdecydowanie mój czas.

CZYTAM – w zasadzie pochłaniam – kryminały. I muszę się Wam przyznać, że jest to zwykle tak lekka rozrywka, że już nie raz zdarzyło mi się w połowie książki zorientować, że ja to chyba jednak czytałam. Czy takie przypadki trafiają się też i Wam? Powiedzcie, że tak! Proszę!

UWIELBIAM – tytuł „uwielbiam” w tym miesiącu zdecydowanie dostaje moja nowa korona (korony!) Ps. Jeśli ktoś chce się załapać jeszcze na sesję z koroną – 9 września ostatnia szansa w tym roku, na sesję w stylizacji „little princess”

UCZĘ SIĘ … jeśli tutaj napiszę, że kręcenia filmów, to to będzie kłamstwo. Więc kręcenia króciutkich form wizualnych, z podkładem muzycznym. Nie! Nie zmieniam branży. Po prostu czasem taki krótki film jakoś sam tworzy mi się w głowie. Niestety, jak na razie nie mam żadnego filmu, oprócz krótkiego kadru stworzonego na potrzeby sesji #littleprincess

Moją pierwszą próbę możecie zobaczyć tutaj.

 

OGLĄDAM … w zasadzie czekam na nowości, bo obejrzałam wszystko. Jeśli poszukujecie jakiegoś mini serialu – zobaczcie OSTRE PRZEDMIOTY. Dobre!

CZEKAM NA …. wakacje. W tym roku zapowiadają się dla nas wyjątkowo … co wcale nie znaczy wakacyjnie 😀

ODKRYŁAM że nie mam problemu z porannym wstawaniem. I że to najlepsza pora na moją jogę.

NAJBARDZIEJ SIĘ CIESZĘ na jesień. To dla mnie czas na odpoczynek. Zawsze.

A Wasze miesiące wakacyjne jak minęły? Odpoczęliście? Naładowali się dobrą energią? Mam nadzieję, że tak. Jeśli nie – wysyłam Wam trochę mojej. Łapcie!

 

 

 

 

Pin It on Pinterest

Share This