CRAZY FRIDAY #11

czyli o damskich grzechach, bezach i rzucaniu kamieniami

  1. Z „typowo” damskich grzechów …. mam zbyt dużo butów.  Ja uważam, że tutaj kończy się lista. Dominik chętnie by ją powiększył.
  2. Z kwiatów, najbardziej na świecie NIE LUBIĘ czerwonych róż.
  3. Jest kilka potraw, które nigdy mi się nie znudzą. Bezy. Beza. Beziki ….. Ostatnio mi się marzą. Ale są stworzone w zasadzie z samego cukru i białka…. Czyli przeczą słodkiemu wyzwaniu, i nie są wegańskie….. #slodkiewyzwanie
  4. Nie potrafię rzucać. To znaczy, oczywiście, że jakoś rzucam, ale nigdy daleko i nigdy mocno. Dominik kiedyś zrobił mi test. Polegał na rzuceniu kamieniem. Jak rzuciłam, usłyszałam, że rzucam jak typowa dziewczyna. Jako, że jestem dziewczyną, specjalnie mnie to nie wzruszyło. Ale teraz zaczynam się zastanawiać czy w tym zdaniu kryło się zaskoczenie. Jeśli tak …. dlaczego?
  5. Zawsze marzyłam, żeby mieć telefon na długim kablu/przewodzie/lince, który zamontowany byłby w kuchni, a ja mogłabym go zabrać do swojego pokoju….. Niestety, mój pokój był na poddaszu, co w zasadzie wykluczało moje marzenia. Dodatkowo pierwszym telefonem, jaki mieliśmy w domu była komórka, która łapała zasięg tylko i wyłącznie na parapecie w kuchni #urokiżycianawsidawnotemu

 

_______________

CRAZY FRIDAY czyli COŚ TY DZIEWCZYNO WYMYŚLIŁA?
SZALONE PIĄTKI : To 5 faktów / spraw / historii o mnie i o nas. Trochę z przymrużeniem oka. Raczej lekko i przyjemnie, idealnie na rozpoczęcie nadchodzącego weekendu!

 

Poprzednie wpisy znajdziecie tutaj

Pin It on Pinterest

Share This