Od kiedy tylko poznałam Izę, a ona wkradła się do mojego serca, przez ten jej najszczerszy i najserdeczniejszy uśmiech, wiedziałam, że ten ślub będzie wyjątkowy! (Ja wiem, że wszystkie takie są, ale!!) Wiedziałam o druhnach (w cudownych sukienkach i z małymi bukiecikami!), wiedziałam o kolorze przewodnim, i wiedziałam, że fotografowanie tej dwójki będzie niezwykle łatwe. Bo przy nich, czułam się jak stary, dobry znajomy. I do tego taki, którego się lubi, a nie tylko toleruje! Za atmosferę, za troskę, za serdeczność Izo+Marcinie, dziękuję!!!! Jesteście absolutnie wyjątkowi!!!

Były więc piękne dodatki, spajający wszystko kolor niebieski, absolutny miks wzruszenia, głośnego śmiechu, gubionych w tańcu butów i najlepszej, serdecznej energii! Startujemy!

Poranek ślubny rozpoczynamy pięknymi dodatkami.

   Delikatne, proste dodatki do włosów, to coś co uwielbiam.

Okazuje się, że przypominanie o jedzeniu i… w momentach kryzysowych, karmienie Panny Młodej, także należy do obowiązków świadkowej!    Ten cudowny makijaż, to dzieło (w mojej osobistej hierarchii) mistrzyni, Karolinki. Chociaż wiem, Izie wystarczy uśmiech, i dzieje się magia.

Chmury wisiały i trochę nas straszyły jakimś deszczem, ale udało się zrealizować first look. Marcin się nie mógł doczekać!

 

Takiego pięknego nieba, pod tym Kościołem jeszcze nie miałam 😉

Bukiet Izy i bukieciki druhenek, to dzieło pracowni Inspiracja. Tak samo, jak wystrój kościoła. No i te piękne sukienki dziewczyn! Wszystko doskonale się ze sobą komponowało!

       

Zapatrzeni w siebie! Uśmiechnięci! I zapatrzeni w siebie! = to są składniki doskonałej przysięgi!  

TO JEST WŁAŚNIE RADOŚĆ!

 

Iza i Marcin, swoich gości zabrali do Domu Przyjęć Premium w Radlinie. (Czyli wiedzieli, że będzie pięknie i smacznie!)

Do pierwszego tańca pasują i bańki i serduszka. No i uśmiechy z całusami! U Izy i Marcina mieliśmy wszystko!  

Wiem, wiem, wiem … tort. Ale tort, plus takie światła …. No cóż Wam mam mówić… lubię i już.

Krojenie też jest fajne, ale pamiętajcie, zanim wypalą się te światła …. CAŁUSY są mile widziane!

Jeśli zmiksujecie super gości+super dj – zabawa do białego rana gwarantowana. No i jeszcze takie uśmiechy w stronę obiektywu! Wszystkim gościom, za tę cudowną atmosferę, za te szalone tańce i wygibasy – Brawa! To była największa przyjemność móc Was wszystkich poznać i fotografować!        

Po zdjęcia grupowych, zostałam z nimi na kilka chwil sama. To taki mini moment na wytchnięcie. I na tych kilka kadrów Żony i Męża!    

Nie mogłam nie obfotografować tych pięknych dziewczyn!

No i ich wszystkich. Ps. Pełna galeria jest dostępna u Pary Młodej. Tylko zapytajcie o link i hasło. Tam pozostali goście odnajdą też siebie;)

CEREMONIA ŚLUBU: Parafia Niepokalanego Serca Maryi w Radlinie
ZABAWA WESELNA Dom Przyjęć Premium w Radlinie
ZESPÓŁ: DJ Mateusz Idzik
PIERWSZY TANIEC : „One and Only” Adele
SUKNIA ŚLUBNA : Suknie ślubne FASSON Dorota Wróbel
FRYZJER: Salon Fryzjerski Fryzjernia Weronika Domes
MAKIJAŻ: Karolina Witt-Jaskólska Karolina Witt Make up
PRACOWNIA FLORYSTYCZNA: Anita Domes-Kowalewska Inspiracja Centrum Florystyczno-Ślubne
OBRĄCZKI: YES
KOLOR : morskie i błękity
KAMERZYŚCI: Re-clip

 

A sesję narzeczeńską Edyty i Jacka możecie zobaczyć tutaj.

________________________
Do zrealizowania reportażu ślubnego użyto aparatów marki Canon Eos 5d

Pin It on Pinterest

Share This