ślubna środa- jakim typem fotograf jestem - judyta marcol fotografia_0014

Czy jestem fotografem dla CIEBIE?

W zeszłym roku, na blogu pojawił się post, w którym w kilku słowach chciałam Wam powiedzieć jakim fotografem jestem. Dzisiaj w kilku dodatkowych zdaniach spróbuję Wam to przedstawić jeszcze raz. Trochę inaczej.
Dlaczego ciągle ten sam temat? Bo tak jak w zeszłym roku, tak samo dzisiaj, zależy mi, żeby Moje Pary Młode były jak najbardziej ZADOWOLONE!
W zeszłym tygodniu, w ramach wpisów z cyklu ślubnej środy – aktualnie DLA PAR MŁODYCH, pokazałam Wam miejsca, gdzie robiliśmy zdjęcia. Taki typowy backstage. Napisałam tam zdanie, że wybór miejsca sesji nie jest dla mnie taki strasznie ważny, i że nie zabrałabym siebie na wyjazd na Islandię. Trochę przesadziłam (bo na Islandię poleciałabym bardzo chętnie), ale głównie chodziło mi o zwrócenie Wam uwagi na style fotografowania.

Dlaczego to takie ważne?
Bo po pierwsze, wybierając fotografa na Wasz ślub wybieracie także styl fotografii, jaką ten ktoś wykonuje.
Po drugie, decydując się na konkretny styl, decydujecie się także na pewien określony sposób wykonywania fotografii.
Po trzecie – zdjęć w takim stylu możecie się spodziewać na końcu!
Te trzy punkty są niezwykle ważne! I każda Para Młoda wybierając fotografa musi na nie odpowiedzieć. Po co? Powiem Wam za chwilkę!

sesja posluba- sandra+artur- judyta marcol fotografia_0008

Zapisz

No dobra Judyto. Powiesz za chwilę, ale zrób to na przykładach! Będzie jaśniej!
A więc proszę bardzo! Przeglądając zdjęcia ślubne każdy z Was dostrzega różnice. Od tych najbanalniejszych : stylu obróbki fotograficznej, przez emocje na zdjęciach, ustawienia Pary Młodej aż po kompozycje (tak, na to też zwracacie uwagę, chociaż tak tego nie nazywacie). I w tym wszystkim, dokonujecie najbardziej podstawowej i najlepszej oceny: na zdjęcia które się Wam podobają i te, które się Wam nie podobają! Mam rację? Mam. Więc teraz, wyobraźcie sobie, że na Waszej tablicy pinterestowej (Moje Panny Młode mam nadzieję, że wiedzą co to jest! Inne zapraszam do poznania!) zapisujecie czarno-białe zdjęcia portretowe pary młodej w Paryżu – takie wasze wymarzone i wytęsknione. (Chcieliście przykłady!) A na fotografa dokumentującego Wasz ślub, wybieracie kogoś, kogo portfolio jest pełne kolorowych, mocno nasyconych zdjęć reportażowych, w większości z szalonej zabawy weselnej. Gdzie haczyk? Otóż właśnie tutaj. Marzyliście o innym stylu fotografii, a wybraliście innego fotografa. Prawdopodobieństwo otrzymania kolorowych, reportażowych zdjęć jest nieprawdopodobnie wyższe, niż otrzymanie czarno-białych zdjęć (już o Paryżu nie wspomnę, chociaż znam i takich czarodziejów, którzy bez zmiany kodu pocztowego wyczarują Wam Paryż na zdjęciach!).

sesja na pustyni- judyta marcol fotografia_0002

Przesadziłam z tym przykładem? Wiem. Ale złapaliście sedno! O to chodziło!

A więc teraz o mnie! (Zwykle łatwiej się pisze o innych niż o sobie, no ale dobrze!) Odpowiem Wam na te trzy punkty trochę wyżej.

Styl fotografii: uwielbiam fotografie jasne. Proste i dosyć naturalne. Uwielbiam łagodne światło na zdjęciach. Uwielbiam zakochane spojrzenia tak samo mocno, jak uwielbiam uśmiech i radość! Będę się starała połączyć na fotografiach naturalność, delikatność w romantycznym i ponadczasowym stylu.
Sposób fotografowania: na sesjach będę się starała Wam podpowiadać. Proponować Wam najkorzystniejsze dla Was ustawienia, ale nie pozostawię Was samych przed obiektywem. Przeprowadzę Was przez całą sesję, będąc blisko. To dotyczy zarówno sesji narzeczeńskiej, jak i reportażu ślubnego (chociaż tutaj zwykle proponujemy rozwiązania, ale staramy się ingerować najmniej jak to możliwe). Zrobię wszystko, żebyście mieli zdjęcia na których się śmiejecie, oraz te, na których patrzycie sobie w oczy!
Fotografie: będą poddane jasnej i naturalnej edycji. W większości będą to kolorowe zdjęcia, bez photoshopowych efektów typu tilt (chociaż bardzo mi się podobają). Proste kadry, z prostą linią horyzontu! (Przynajmniej się staram!)

Więc czego po mnie NIE możecie oczekiwać? Tego, że na miejsce sesji zaproponuję Wam ciemny las czy paintbolowe strzelanie. Że na sesji portretowej zaproponuję Wam podskoki i przeskoki. Że oddam Wam wszystkie zdjęcia w kolorach B&W albo sepii. Że na sesji narzeczeńskiej zostawię Was samych sobie. Że zamiast sesji o zachodzie słońca zaproponuję Wam fotografowanie z lampą błyskową. Że Was nie uściskam na powitanie, albo pożegnanie! Czy, że nie będę Wam mówiła po imieniu!
Jeśli pomyśleliście właśnie, że to jest coś, czego NIE chcecie – jestem waszym typem fotografa! Jeśli czujecie, że te przykłady to jednak bardziej Wasza bajka, także wszystko w porządku! Po prostu potrzebujecie innego fotografa niż mnie! W myśl zasady, że przecież każdy ma prawo woleć coś innego! Po prostu, wybierając w sklepie gorzką czekoladę, nie oczekujecie po rozwinięciu mlecznej milki….

A tutaj mój ostatni nałóg. Absolutnie nie związany z sensem postu. Ale jest środa. A w środę można jeść słodkie. Tak samo w czwartek, piątek, sobotę, niedzielę, poniedziałek i wtorek. Zawsze.

Cudnej środy!

makaroniki- judyta marcol fotografia_0006

Tutaj zobaczyć więcej postów z kategorii DLA MOICH PAR MŁODYCH

Pin It on Pinterest

Share This