zupa-dyniowa-img_2142

Moja zupa. Moja ulubiona zupa. Jeszcze kilka lat temu to zdanie nie istniało. I nie miało prawa bytu. I nie miało szans zostać wypowiedziane. Nie zupa. Nie pomidorowa, nie rosół, nie jarzynowa, kalafiorowa, grzybowa…. Nie i koniec. Zupy dla mnie nie istniały. Nie gotowałam ich, nie jadłam, nie tęskniłam, nie wzdychałam, nie szukałam przepisów. Zup nie było w moim świecie.

zupa-dyniowa-img_2150Aż w zaszłym roku wylądowaliśmy w restauracji… I „z wegetariańskich dań …. no to chyba frytki tylko mamy…” Ok, Ok, ja wiem, frytek prawie nigdy nie odmawiam, jednak po chwili pan kelner wrócił i oznajmił, że jeszcze wegetariańska zupa krem z pomidorów by mogła być. Jak bym coś chciała zjeść. A że chciałam, i jakimś cudem mnie tchnęło na tę zupę …

Dygresja, i słowo na boczku: Jeśli ktokolwiek z was, miał okazję jeść ze mną jakiś posiłek … wie, że słowo „wybredna” pasuje tutaj idealnie. I nadal zupy jem prawie tylko te, które zrobię sama, a potrawami ziemniaczanymi nie gardzę, bo ziemniaki uwielbiam pod każdą postacią! Więc … wracam do tej zupy.

Była pyszna. Nie kwaśna, nie jakoś parszywie pomidorowa (Ah! Czy ja mówiłam, że nie jem np. surowych pomidorów, bo mi nie smakują? No). Więc tamta zupa była pyszna! Przepis na mój pyszny krem pomidorowo-marchewkowo-paprykowy znajdziecie tutaj. Jest mieszanką i esencją różnych przepisów. W pełni wegańska, i do tego pyszna.

A dzisiaj zaproszę was na zupę z dyni. Moja pierwsza zupa z dyni była trochę nietrafiona, bo wyszła za bardzo słodka. Natomiast ta wersja zainspirowana słowami Ady „ale Karol zrobił ostatnio pyszną zupę z dyni!” – „słodką?” – „nie słodką, pyszną, jak zupa, z cebulką” – podbiła nasze serca i podniebienia!  Nie dość, że banalnie prosta, szybka i nie wymagająca stania i mieszania (!) ma przepiękny kolor! Energia od samego patrzenia.

Przedstawiam więc wegetariańską i wegańską (w wersji bez masła), zupę krem z dyni! Jest przepyszna! zupa-dyniowa-img_2143

SUBIEKTYWNY PRZEPIS PANI FOTOGRAF NA ZUPĘ DYNIOWĄ:
Główne składniki:
– 1 dynia (w zależności czy kupicie taką wielkości głowy, czy taką wielkości selera … to jest przepis na tę wielkości głowy – a raczej na połowę tej dyni 🙂
– 1 cebula
– czosnek, przynajmniej 3 ząbki (trzeba go zblendować ze wszystkim!)

DODATKI:
– warzywna kostka bulionowa (najlepiej zrobiona osobiście)
– przyprawy: pieprz cayenne, pieprz, sól, ziarenka ziela angielskiego, listki laurowe, imbir, curry i kurkuma – dodatkowo
– olej lub masło (wersja wegetariańska)
JAK ?
Rozgrzewam olej (w garnku), wrzucam niedbale skrojoną cebulę. Kiedy cebulka zrobi się złocista (tylko nie przypalcie!), dodaję pokrojoną dynię i ząbki czosnku, ziele angielskie i listki laurowe i jeszcze chwilkę podsmażam. Taki tylko bonus podsmażenia, bo za parę chwil, zalewam wszystko wodą/bulionem. Dodaję sól (łyżeczkę), ciut pieprzu cayenne, kilka szczypt imbiru i kurkumy i curry – jeśli lubicie, na końcówce łyżeczki. Gotuję, aż  zmięknie.  Kosztuje, uśmiecham się, wyławiam listek laurowy i ziarenka i blenduję! Wszystko!

Na wierzch polecamy:
– bazylię/pietruszkę – w duuuużej ilości – kolory działają mega energetycznie, i ziarenka: słonecznik lub dynia będą idealne.

Smacznego!

zupa-dyniowa-img_2146

Ps. Idealnie smakuje pod kocem, i z dobra muzyką w tle. zupa-dyniowa-img_2148

Zapisz

Pin It on Pinterest

Share This