jakim typem fotografa jestem

Kilka lat temu. Początek wyboistej fotograficznej drogi. Śmigałam z aparatem starając się w kadrach złapać wszystkie ulotne chwile. I wtedy zobaczyłam jednego z gości. Z TYM aparatem. Tym, na którego ja zbierałam odpowiednią kwotę. Z tym wymarzonym.

I ten Pan też robił zdjęcia. I pomyślałam, że pewno jego będą lepsze, cudniejsze itp. Przecież ma TEN aparat. W głowie latała myśl: Co ja tutaj robię?
I wtedy przypomniało mi się jedno z wcześniejszych wesel, na których byłam gościem. Szanowny Pan Fotograf (zdecydowanie nie Dominik!) ustawiał młodą parę i robił zdjęcia tym swoim cudnym aparatem.  I zazdrościłam mu tego aparatu jak szaleniec. A później zobaczyłam jego zdjęcia. I pamiętam to rozczarowanie. Bo młoda para wyglądała …. jak sztywno ustawiona para. I to było jedyne, o czym myślałam.
Nie o jego profesjonalnym i drogim aparacie, ale właśnie o tym jak to wszystko sztucznie wyglądało. I zaczęłam analizować sesję, podczas której mogłam im towarzyszyć także ze swoim aparatem. (Biegałam wtedy dookoła Pary Młodej, tysiąc razy pytając Pana Fotografa, czy aby mu na pewno nie przeszkadzam – NIE PRZESZKADZAŁAM, i robiłam zdjęcia, kiedy ta dwójka miała chwilkę dla siebie).
I na tej sesji wszystko było nie tak, jak sobie to mogłam wyobrażać. Cudowna Para Młoda, została całkowicie pochłonięta przez Pana Fotografa. „Kazał” im stawać, biegać a nawet skakać. I całkowicie ignorował morderczy wzrok Pana Młodego (który absolutnie nie miał ochoty skakać czy przeskakiwać nad swoją (od kilkunastu minut) żoną. (O tak, taki pomysł też się pojawił!) Fotograf zbywał parę młodą zdaniami w stylu „niech młody stanie tam”, „Młoda złapie jego krawat” „stoją tak” „całują się” itp…..

Ja wiem, wiem, wiem (pisałam o tym ostatnio), że każdy ma swój styl ( i moje radosne zachwyty mogłyby nie jedną osobę wyprowadzić z równowagi – dlatego błagam Was, bardzo rozsądnie wybierzcie swojego fotografa!).

Ale ja, jako obserwator czułam się źle, bo widziałam, że ta para młoda nie ma ani chwili radości podczas tej sesji.

edytajacek-sesja-narzeczenska-piknik-judyta-marcol_0070Sesja Edyty+Jacka za kilka dni na blogu! Pozowanie może być dobrą zabawą!

Nie zrozumcie mnie źle. Widziałam sporo zdjęć, gdzie para młoda skacze i biega i wyglądają one po prostu uroczo i radośnie. Szczególnie, jeśli to jest naturalny rytm pary! Jedne pary będą skakały wysoko, tuliły się i całowały non stop, inne, te bardziej nieśmiałe za absolutny szczyt swojego ekshibicjonizmu potraktują pocałunek przez obiektywem aparatu! Rozumiem to doskonale. I każda z tych par, ma do bycia sobą absolutne prawo!

Ja, po prostu nie zaproponuję wam biegania i przeskakiwania Pani Młodej. Zwyczajnie, nie jestem takim typem fotografa.

izamarcin-sesja-narzeczenska-z-motorem-judyta-marcol_0024Absolutnie cudowna Iza+Marcin i ich cała sesja do zobaczenia na blogu.

Ah! Wracam więc do tego pana, od którego rozpoczęłam pisanie postu. W którymś momencie  wesela, ten pan podszedł do mnie, i zapytał, czy mogłabym mu pomóc obsługiwać ten aparat, bo on zupełnie nie potrafi, a widzi, że ja mam podobny i sobie z nim jakoś radzę … (OK!)

W myśl zasady: to nie aparat robi zdjęcia, tylko fotograf. (Kolejny temat na wpis!)

jakim typem fotografa jestem

Więc, jakim typem fotografa jestem?
* takim, który uwielbia swoją pracę
* takim, który jest radosny i optymistyczny (i nawet na zdjęciach grupowych stara się uśmiechać!)
* takim, który postara się, żeby wasze spotkanie ze mną było jak najbardziej przyjemne i komfortowe
* takim, dla którego na pierwszym miejscu liczą się ludzie, a dopiero później znajomości techniczne (są szalenie ważne, ale jestem w stanie przedłożyć emocję i ulotność chwili nad poprawność techniczną! Każdego, kogo to zabolało – no cóż, przepraszam!)
* takim, który serdecznie was uściska
* takim, który nie zostawi was przed obiektywem ani na chwilę samych (chyba, że się oddalam), który będzie Was ciągle prowadził, zachęcał i podpowiadał jak się ustawić
Wyjaśnijmy sobie jedno – u mnie też pozujecie. Tulicie się, całujecie i stykacie noskami. Spacerujecie, obejmujecie się i czasami patrzycie w obiektyw. I mam nadzieję (OGROMNĄ!), że żadna z par nie ma po spotkaniu ze mną traumy, i że na zdjęciach nie wyglądają sztucznie!
* takim, który naprawdę uwielbia swoje pary i chce je choć trochę poznać
* takim, który chce, żebyście się czuli w dniu ślubu wyjątkowo (i na sesjach także),
* takim, którego mam nadzieję, polubicie.

 

edyta+jacek - sesja narzeczenska - piknik - judyta marcol_0002

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Pin It on Pinterest

Share This