Baterie się ładują, karty wyczyszczone, obiektywy po przeglądzie.
Największy problem to wybór odpowiedniej sukienki, ale myślę, że i z tym sobie poradzę.
Mądrzejsza o poprzedni sezon kupiłam dobrze widoczny (czytaj:ZIELONY!) portfelik na karty, baterie i najbardziej przydatną nawilżającą pomadkę! Wszystko wpakowane zostanie do starej torby – niestety, typowe torby fotograficzne to absolutnie nie mój styl. (Duże, twarde i jakieś takie mało poręczne) A nowej nie potrafię wybrać. W ogóle, gdyby nie Hassel-kot i jego odbite na mojej torbie zębiska (WSZĘDZIE!), nawet bym nie myślała o szukaniu innej. A tak, jestem „zmuszona” (Ale nie musicie mnie żałować, kupno nowej torebki jest czynnością bardzo przyjemną!)
Dodatki, dodatkami, najważniejsze, że głowy mamy pełne pomysłów i nie możemy się już doczekać na spotkania z naszymi PARAMI!
Sezon ślubny – czas start!

Ps. W tym roku mam zamiar poszaleć z Waszymi pierścionkami zaręczynowymi i obrączkami! (A ten jest osobisty)
wedding ring

Pin It on Pinterest

Share This