Od dwóch tygodni, prawie każda rozmowa rozpoczynała się od pytania: „A kwitnie jeszcze coś w Polsce?” – czym prawdopodobnie doprowadzałam wszystkich do białej gorączki.
Wszystko z powodu mojej wizji i obawy, że przez kwietniowy urlop nie uda nam się złapać na zdjęciach kwitnących drzew!
Dlatego po powrocie, z jeszcze nierozpakowanymi bagażami wierciłam im dziurę w brzuchu, że jednak MUSZĄ!
No i nie mieli wyboru słysząc moje narzekanie i prośby. Zamiast odpoczywać musieli jednak chodzić ze mną po krzakach!
Ale nie marudzili, więc przypuszczam, że też się im podobało!

 

Na zdjęciach Agnieszka i Rafał!
Jeszcze raz dziękuję!

Pin It on Pinterest

Share This