Nie bardzo potrafię zrozumieć, dlaczego wcześniej nie pokazywałam wam takich zdjęć. Moich-naszych. Takich złapanych w przelocie, bez żadnej konieczności, i bardzo swobodnych.
W obrazach królują koty : Leica-kotka i Hassel-kot. Nasze urocze puchate stwory!
Kadry w stylu „slow” z dzisiejszego popołudnia.

Ps. Nie reaguję już na zaczepne komentarze D. z pytaniami o kadry stóp/nóg/butów…. On nigdy tego nie zrozumie, a ja przestałam tłumaczyć. Lubię, i już.
2014-09-09 Cieszyn wybrane_IMG_6278 kopia

Pin It on Pinterest

Share This