Siedząc i zapisując wszystkie miejsca, które niedługo mamy zamiar odwiedzić, myślę o tym, jak spełniają się marzenia.
I jak bardzo wszystko nabrało w ostatnim czasie tempa.

Oh! Ale dzisiaj środa, i nie o tym chciałam pisać! Na wynurzenia jeszcze przyjdzie czas!
Dzisiaj ŚLUBNA ŚRODA czyli nowy cykl postów, skierowanych do moich cudownych Panien Młodych!
Zaczynamy SESJĄ NARZECZEŃSKĄ!

Moja pierwsza sesja narzeczeńska (tak, też zaczynałam kiedyś!) trwała jakieś 10 minut i odbyła się pod domem moich rodziców w pewne letnie popołudnie. Miałam w głowie konkretną pozycję, w jakiej para musi się znaleźć i tak długo ich poprawiałam, aż wszystko wyglądała DOKŁADNIE JAK CHCIAŁAM! Efektem tych kilkunastu minut było kilka bardzo podobnych do siebie zdjęć, z których ostatecznie, wszyscy byliśmy zadowoleni. (I ku mojej ogromnej uciesze, zdjęcia trafiły do ramek i widuje je za każdym razem, kiedy odwiedzam ich nowy dom!)
Czyli nie było najgorzej. Ale! Uf, od tamtej pory moje zdolności fotograficzne i zdolności kontaktu z parami poszybowały w górę!
Dorosłam fotograficznie, dojrzałam? Zwał, jak zwał. Może po prostu wiem, czego chcę i po co jestem z wami na sesji. Chcę być tą, która może dokumentować waszą miłość. Złapać to, co takie delikatne i urocze. I przede wszystkim chce, żebyście się dobrze bawili!

Czym będzie wasza sesja narzeczeńska? Rozgrzewką przed weselem i sesją ślubną! Poznacie mnie, a ja was. Zobaczycie, jak świetnie można się bawić, nawet wtedy, kiedy ktoś celuje w was obiektywem! A przy okazji, poznacie mnie, mój styl i sposób fotografowania. Nie taki diabeł straszny …


Co musicie przemyśleć wcześniej:

1. Wybór miejsca:
Lubię, kiedy sami wybieracie miejsce (nie dlatego, że mnie się nie chce), ale dlatego, że zwykle jesteście bardziej rozluźnieni i bardziej zaangażowani w to co robimy, kiedy miejsce jest bardziej WASZE (niż moje). Pamiętajcie, ja waszą historię opowiem moimi obrazami. Dlatego im więcej rzeczy z wami związanych, tym lepiej.
UWAGA: Spokojnie, jeśli nie macie takiego szczególnego miejsca. Może jest jakieś, które się wam najzwyczajniej podoba, i chcielibyście, żeby tam odbyła się sesja? Nie ma problemu! Też będzie cudownie!

2014-03-11_0004

2. Ubranie:
Musicie się w nim dobrze czuć i pasować do siebie (podam wam wyraźny przykład nie pasowania do siebie: spodnie dresowe i suknia balowa)
UWAGA: Zwykle udaje nam się zmienić garderobę (z czegoś bardziej swobodnego i luźnego, na np. trochę bardziej eleganckie). Wszystko uzależnione jest od charakteru sesji.
Ale w myśl zasady : CZUJESZ SIĘ DOBRZE?-WYGLĄDASZ DOBRZE! – wszystko będzie dobrze!

To samo miejsce, ta sama sesja, ta sama para, a całkiem inne zdjęcia!
2014-03-11_0008

2014-03-11_0009

3. Dodatki i rekwizyty:
Czyli to co uwielbiam: koce, stare rowery, biżuteria, wędki, sprzęt muzyczny, wszystko co ma związek z wami i doda naszym zdjęciom czaru i uroku! Pamiętajcie, to jest Wasza historia!

2014-03-11_0010

Kilka dodatkowych punktów:
* Jestem fotografem, który korzysta z naturalnego światła, dlatego sesję rozpoczynamy zwykle na 2h przed zachodem słońca! Nie możecie się spóźnić=)
* Przeprowadzę was przez sesję bezboleśnie, doradzając i podpowiadając jak się ustawić. Ta sesja będzie przyjemną rozgrzewką przed waszym Wielkim Dniem.
* Ostatnie, i najważniejsze – ta sesja, to czas dla was, wyrwany z całego zabiegania i gonitwy przedślubnej. Potraktujcie ją, jak chwilę relaksu, który zostanie na długie lata doskonałą pamiątką!

Po więcej inspirujących zdjęć, nie tylko moich, zapraszam na profil Pintrest


Może znajdziecie ciekawe pomysły! Nie mogę się doczekać, żeby o nich usłyszeć!
Cudownej środy, judyta

Pin It on Pinterest

Share This