Przepis Pani Fotograf jest prosty:
Ma być szybko, zdrowo i bez zbędnego bałaganu w kuchni. Najlepiej, jeśli zrobi się samo.
No i oczywiście ładnie. I najlepiej jeszcze, jeśli przepis stanowi wskazówki. A dodatki zrobią magię =)

Dawno temu, odkładając mięso nie zastanawiałam się za bardzo jak to będzie.
I było jakoś. Jadłam wszystko to, co było najzwyczajniej bez mięsa.
I organizm się zbuntował. Rzecz oczywista, zabrakło mu cennych składników, które po prostu odstawiłam.
Porażki mięsne miałam dwie, na przestrzeni tych 6 lat. Nie jest źle, ale mogło by być lepiej. Dlatego się staram trochę bardziej!
(I jak Wam powtarzam, jest to mój blog, dlatego chcąc, nie chcąc i wy będziecie świadkami mojego starania!)

Ps. Odrzucenie mięsa z diety było najlepszą decyzją, jaką podjęłam i nigdy tego nie żałowałam. A porażki ? Mam nadzieję, że się już nigdy nie powtórzą!

Zaczynamy lekko! Na II śniadanie, na podwieczorek, czy po prostu do wypicia!
Napój Shreka.
Szalenie zielony. Szalenie dobry. Witaminy i zdrowie w czystej postaci.
Kto nie próbował – marsz po szpinak.
Idealne żeby zrobić sobie krótką przerwę od Waszych zdjęć 😉

Przepis?
2 garści świeżego szpinaku
1 jabłko
1 banan
łyżeczka siemienia lnianego
łyżeczka otrąb żytnich
woda dla uzyskania odpowiedniej konsystencji (jeśli jej nie dodacie, koktajl można będzie zjeść łyżeczką)

Wszystko wrzucamy do blendera. I (tak jak lubię,) robi się samo

2013-11-10_0001

Ps. Czekam na szaloną paczuszkę z samymi dobrociami. Wtedy możecie się spodziewać trochę więcej smakowitych przepisów.
No chyba, że nie chcecie?

Pin It on Pinterest

Share This