Kocham Cię …. bo kiedy wstajesz rano, starasz się mnie nie obudzić (chociaż nigdy Ci się to nie udaje)
Kocham Cię …. bo każdego dnia myjesz Hasselkowi miski z jedzeniem i wlewasz mu świeże mleko (chociaż On mleka nie pija ostatnio w ogóle)
Kocham Cię …. bo zjadasz wszystko co ugotuję i zawsze mówisz, że jest to pyszne (nawet, kiedy dobrze wiemy, że jest to absolutna moja kulinarna porażka…)
Kocham Cię …. bo wytrzymujesz wszystkie moje piosenki w pętelkach (aktualnie Rihanna i jej STAY … tak, wiem, to nie jest szczyt wysokiej kultury, ale ciiiii)
Kocham Cię …. bo aparaty nie mają przed tobą tajemnic (i tłumaczysz mi wszystko spokojnie i nie reagujesz alergicznie na proste pytania w stylu „CZEMU MI TO NIE WYSZŁO?”
Kocham Cię …. bo doskonale mnie czytasz, i wiesz, kiedy coś jest nie tak (i potrafisz zaradzić, kiedy jestem marudna. Tak, shake, albo wata cukrowa działają doskonale 🙂
Kocham Cię …. bo ….
….

Nie jestem typem dziewczyny która szaleje na punkcie dzisiejszego dnia. Tak jak każdy, chcę wiedzieć że jestem kochana, ale nie potrzebuję do tego ani WALENTYNEK, ani czerwonych róż. (Dużo bardziej wolę „bezokazjonalne” „wieczne” poszukiwania butów i różne takie nasze małe dziwności.)
Długi, spokojny wieczór, pyszne jedzenie i deser, który zjada się ze smutkiem, bo wiadomo, że kiedyś się skończy…. – tak, to właśnie moje walentynki. Spędzone we dwoje, na spokojnie, bez pośpiechu.
Dziękuję Kochanie!

Bajecznego wieczoru wam wszystkim!

Mwah!

shake lodowy na walentynki

Pin It on Pinterest

Share This