Wpis luźno związany z rzeczywistością, ale dający wam mały wgląd w moją codzienność.
Ja takie wpisy uwielbiam, a jako czytelnik niezliczonej ilości cudzych blogów, zauważyłam ostatnio (o EUREKO!), że takiego wpisu u mnie jeszcze nie było. Więc już nadrabiam zaległości.

Lejdis najt , w sobotniej wersji tylko 2 osobowej (Czyli zdjęcie numer 1: Magda i ja).
Następnym razem, mam nadzieję, będzie cała nasza 4, drogie Panie! Autor zdjęcia – Dominik 🙂

Drugie i trzecie zdjęcie – to zdjęcia matówki, z aparatu wielkoformatowego 18x24 FKD.
Kto chce więcej informacji, znajdzie je na blogu Dominika: http://mente-et-malleo.blogspot.com/2013/02/powieczne-fkd.html

Późniejsze zdjęcia, to już kolorowy mix stycznia. Pyszne wegetariańskie jedzenie, próby opanowania snowboardu, i szara codzienność z Hasselkiem. Te pięknie wyglądające muffinki, powstały po pewenej bezsennej nocy z przepisu Nigelli. Są przepyszne! Polecam- musicie sami spróbować! WARTO!

Miłego deserku!

Pin It on Pinterest

Share This