• Każdy prze­cież początek to tyl­ko ciąg dal­szy, a księga zdarzeń zaw­sze ot­warta w połowie.

    W. Szymborska

Opowiem wam krótką historię mojej matury z j. polskiego.
Siedziałam gdzieś w ostatnich ławkach sali gimnastycznej. Pisałam, pisałam, pisałam. Bolała mnie od tego ręka, ale słowa składały się w logiczne zdania. Wszystko szło dobrze. Do czasu.
Nagle słowa odleciały, zostałam z zapisanymi kartkami, bez zakończenia i z absolutną pustką w głowie. Pamiętam, tych kilka sekund, kiedy krew powędrowała w palce u nóg (tak, robią mi się najpierw w sekundzie bardzo gorące, a potem lodowate), poczułam diabelne zimno, suchość w gardle i to okropne przerażenie, że nie wiem, co dalej. (Nie była to co prawda taka chwila, kiedy człowiek zastanawia się nad wartością swojego życia i myśli o nadchodzącym końcu.) Ja po prostu nie wiedziałam co dalej. I wtedy z pomocą przyszła pani Szymborska i jakiś jej cytat. Pojawił się tak nagle w głowie, że uśmiechnęłam się chyba na głos, a nie tylko w swoich myślach.
Dzisiaj, niestety, nie pamiętam tamtych słów. Wiem jednak, że wtedy mnie uratowała.

Dlatego to ONA otwiera dzisiaj moją stronę. Sami rozumiecie.
Ps. Historia toczy koło – moja mama zawsze opowiada historię o swojej maturze z j.polskiego i ratunku, jakim dla niej był Czesław Miłosz.
Ah, poezjo – obie z mamą Ci bardzo dziękujemy!

  • Każdy prze­cież początek to tyl­ko ciąg dal­szy, a księga zdarzeń zaw­sze ot­warta w połowie.

    Dzisiaj, jestem w zupełnie innym miejscu, inne rzeczy mnie przerażają i powodują, że krew wędruje w palce u stóp. (A cytaty, niestety nie ratują życia).
    Dzisiaj, jestem w punkcie STARTU. W miejscu, w którym wszystko zależy ode mnie. (Albo prawie wszystko).
    Czuje się absolutnie szczęśliwa, ale też momentami absolutnie przerażona.
    Wiem, że nadchodzący rok (jeśli Bóg pozwoli) przyniesie ogromne wyzwania i ogromne zmiany. Chcę, żebyście mogli być ich świadkami, lub ich częścią, jeśli zechcecie.

    Witam Was na blogu, bardzo ciepło, i dziękuję, że poświęciliście swój czas, żeby tu chwilę zostać.
    Mam nadzieję, że odwiedzicie mnie ponownie.
    Serdeczności, Judyta

Pin It on Pinterest

Share This